Hanna Gronkiewicz-Waltz nie chce się stawić przed komisją weryfikacyjną

przez Redakcja
W poniedziałek podczas pierwszego posiedzenia komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji postanowiono wezwać na przesłuchanie prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz.

Jak powiedział przewodniczący komisji Patryk Jaki, za wezwaniem głosowali wszyscy członkowie komisji z wyjątkiem przedstawiciela Platformy Obywatelskiej, który wstrzymał się od głosu.

Gronkiewicz-Waltz zapytana dziś przez dziennikarzy, czy stawi się przed komisją, odparła: "Uważam, że ona jest niekonstytucyjna, w związku z czym ja się nie stawię".

Stwierdziła, że jest gotowa stawić się przed każdym innym organem o charakterze konstytucyjnym.

Poseł Jan Mosiński, członek komisji, skomentował sprawę w Radiu dla Ciebie:
– Pani prezydent mówi, że się nie stawi przed komisją, podważa prawne ramy jej działania, a jednocześnie podpisuje decyzje o przekazaniu dokumentów. To jest jakaś niespójność działań.
– Pani prezydent musi wiedzieć, że jest zobowiązana do stawienia się przed komisją. Jeżeli się nie stawi, to są określone kary i grzywny. Jeśli jest recydywa, możliwe jest też doprowadzenie strony przed oblicze komisji przez policję.

Pani prezydent ma wybór stanąć po stronie prawa albo po stronie grupy przestępczej.

27, 28 i 29 czerwca komisja weryfikacyjna ma zająć się nieruchomościami przy ul. Twardej 10 oraz Twardej 8. Na te dni komisja wezwałą Hannę Gronkiewicz-Waltz oraz warszawskich urzędników, a także osoby, które mają już postawione zarzuty, w tym handlarza roszczeń Macieja M.

Skomentuj

Komentuj jako gość

0
warunki użytkowania.

Komentarze

  • Brak komentarzy